Artykuły

Musimy zebrać 100 tysięcy podpisów

22 grudnia ZZG w Polsce zgodnie z procedurą, zgłosił  Markowi Kuchcińskiemu,marszałkowi sejmu informację, że powołał Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej dotyczącej  projektu zmiany  „Ustawy z dnia  7 września  2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego”. Związkowy projekt nowelizacji ustawy gwarantuje wszystkim emerytom górniczym otrzymywanie deputatu węglowego.

O szczegółach związkowej inicjatywy, z Wacławem Czerkawskim – wiceprzewodniczącym ZZG w Polsce i  pełnomocnikiem Komitetu - rozmawia Jarosław Bolek.

Jarosław Bolek: ZZG w Polsce jest inicjatorem projektu ustawy, która zmieniłaby dotychczasowe zapisy i zagwarantowała wszystkim emerytom górniczym deputat węglowy. W poprzedniej kadencji sejmu z inicjatywy naszego związku, grupa posłów SLD złożyła taki poselski projekt. Jednak mamy nową kadencję, SLD nie ma w parlamencie. Co dalej z inicjatywą, by wypłatę deputatu węglowego przejął budżet państwa?

Wacław Czerkawski: Działamy w myśl zasady: umiesz liczyć - licz na siebie. Dlatego będziemy zbierać podpisy, by wnieść do sejmu projekt obywatelski inicjatywy ustawodawczej. Zawieźliśmy do marszałka sejmu zgłoszenie takiej inicjatywy, podparte 7 tysiącami podpisów. Moim zastępcą w Komitecie Inicjatywy Ustawodawczej jestMarek Gaik. Teraz czekamy na rejestrację Komitetu. Zaraz potem ruszamy pełną parą do zbierania podpisów. W ciągu zaledwie trzech miesięcy będziemy musieli zebrać 100 tys. podpisów. Potem będzie dalsze procedowanie w sejmie.

- Dlaczego ZZG w Polsce domaga się przywrócenia deputatu węglowego?

- Zajęliśmy się tą ustawą, ponieważ uważamy, że jest duża niesprawiedliwość. Podzielono emerytów na tych, co dostają deputat węglowy, tych, co im zabrano i tych co w ogóle nie dostają. To sytuacja niedopuszczalna. Po pierwsze: w tym przypadku prawo działa wstecz. Zabrano emerytom deputat, który im był wcześniej dany na zawsze. Chcemy zrównać do jednego momentu wszystkich emerytów. Moralne i sensowne byłoby, gdyby pracownicy wiedzieli przy przyjęciu do pracy, że nie będą otrzymywać deputatu. Jednak emerytom zabrano coś, na co zapracowali w ciągu swojej pracy. Trzeba zrównać prawa emerytów. Teraz podzielono emerytów na wiele kategorii ze względu na miejsce pracy, czas odejścia na emeryturę czy też ze względu na podmiot, który im wydawał deputat.

 - Spółki, które przestały realizować deputat węglowy lub go zawiesiły tłumaczą się oszczędnościami, co w dobie kryzysu jest konieczne. Jak ocenia takie podejście związek?

- Poprawa kondycji górnictwa przez zabranie deputatów, to tłumaczenie z logicznego punktu widzenia nie do przyjęcia. Przecież to nie deputaty emerytów doprowadziły do zapaści w branży górniczej. Wcale nie poprawi się sytuacja spółek górniczych, kiedy zabierze się emerytom deputat węglowy. Jeśli poszlibyśmy tym tropem, to trzeba by tłumaczyć, że dzięki emerytom całe polskie górnictwo  funkcjonuje. Nie dajmy się zwariować.

- ZZG w Polsce czeka na zarejestrowanie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej i co dalej?

- Po zarejestrowaniu przez marszałka sejmu mamy 3 miesiące na zebranie 100 tys. podpisów. To nie dużo czasu, zaś 100 tys. podpisów - to nie tak mało. Z każdym dniem będzie mniej potencjalnych osób do podpisów, ale z drugiej strony to samych emerytów górniczych jest blisko 300 tys. Również  członków ZZG w Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy. Jakby jeden członek związku zebrał podpisy na jednej kartce - to spokojnie możemy zebrać wymaganą ilość z dużym nadmiarem. Z każdym upływającym dniem trzeba będzie dynamizować akcję zbierania podpisów. Będziemy zatem na bieżąco w kontakcie z zakładowymi przewodniczącymi związku i w razie konieczności reagować. To właśnie przewodniczący i struktury emeryckie są odpowiedzialni za zbieranie podpisów w terenie. Sposobów jest wiele. Ustawa zezwala na zbieranie podpisów w różnych miejscach, zarówno na ulicach jak i po domach. Jak tylko będzie zarejestrowany Komitet przez marszałka sejmu przekażemy konkretne instrukcje dotyczące zbiórki, żeby była zgodna z prawem.

- Zebranie 100 tys. podpisów, to dopiero początek drogi do zatwierdzenia zmian, których chce ZZG w Polsce odnośnie deputatów.

- Oczywiście jesteśmy  świadomi, że po zebraniu wymaganej ilości podpisów, dopiero w parlamencie zadecyduje się dalszy los naszej inicjatywy. Mamy nadzieję jednak, że przedwyborcze zapewnienia obecnie rządzących i mających większość sejmową, nie będą tylko kiełbasą wyborczą i posłowie wezmą sobie do serca głos górników i ich rodzin. Była już pierwsza próba wniesienia naszych uwag do projektu nowelizacji „ustawy o funkcjonowaniu górnictwa”, jednak nie spotkała się z akceptacją. Być może były już inne priorytety, tzn. potrzeba błyskawicznego przedłużenia ustawy na kolejne 3 lata, by mieć czas na restrukturyzację górnictwa. W pierwszym etapie będziemy akcję prowadzić naszymi siłami. Posłów będziemy angażować dopiero jak zbierzemy podpisy. Warto bowiem iść do sejmu z projektem ustawy wzmocnionym głosami konkretnych posłów. To przecież w finale oni będą głosować i decydować  o przyjęciu i kształcie naszej obywatelskiej inicjatywy.

Teraz apelujemy do naszych organizacji zakładowych, członków związku, górników, pracowników kopalń i ich rodzin, żeby włączyli się do akcji, której celem jest deputat węglowy dla górniczych emerytów. Im więcej podpisów, tym większa siłą naszych argumentów.

- Dziękuję za rozmowę.

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem