#24 Silesia znów walczy o przyszłość załogi

W 2003 roku związki zawodowe wraz z pracownikami podjęły walkę o uratowanie kopalni  „Silesia” przed likwidacją. Wiedzieliśmy, że z tak gigantycznymi zasobami  złóż, w rękach dobrego gospodarza  może ona wyżywić jeszcze wiele pokoleń. Tylko dzięki determinacji udało się po burzliwych latach w obronie kopalni osiągnąć sukces i znów fedrować. Tymczasem okazuje się, że przed kopalnią stoi kolejne zagrożenie i wyzwanie. Jej rozwojowi zagrażają tym razem plany budowy  drogi ekspresowej S1 w wariancie A. Propozycja Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad  ze swoimi rozwiązaniami technologicznymi uniemożliwi wydobycie milionów ton węgla z aktywnego obszaru górniczego Czechowice II oraz całkowicie zablokuje  dostęp  do milionów ton węgla z bogatych zasobów  geologicznych, czyli tzw. rezerw, których eksploatacja  planowana jest na najbliższe lata. Dla załogi, która już wielokrotnie była spisywana na straty oznacza to katastrofę.

Wiąże się nie tylko ze zmniejszeniem zatrudnienia, ale w bliskim czasie nawet  ze śmiercią kopalni, bo nie będzie  możliwości wydobycia węgla. W przypadku budowy drogi w wariancie A należy liczyć się z decyzją prywatnego właściciela o całkowitym wycofaniu się z inwestycji i postawieniu kopalni w stan likwidacji. Dla  zatrudnionych w PG "Silesia" ok. 1 600 osób oznacza to zagrożenie utraty miejsc pracy. Nie mówiąc o kolejnych tysiącach ludzi zatrudnionych w firmach okołogórniczych i usługowych. Dodatkowo część mieszkańców oprócz pracy może stracić swoje domy, bo zostaną zagrożone  powodziami ze względu na przecięcie wałów powodziowych. Komitet Społeczny Pracowników, Współwłaścicieli i Współpracowników PG Silesia nie podda się, będzie protestować i nie pozwoli, by  doszło do likwidacji kopalni. 

Jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną w zakładzie sytuacja się normalizuje. Wszedł Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy i trwa  transformacja do innych warunków pracy. Nowy układ musi trochę okrzepnąć, by zaczął dobrze funkcjonować. W nowym układzie jest Barbórka, są dodatki, nie ma Karty Górnika, ale wszystko jest w stawce. Jest również całkiem inny taryfikator niż w pozostałych kopalniach. Do września 2012r  obowiązywały jeszcze dwa układy zbiorowe: jeden dla starych, drugi dla nowych pracowników. Obecnie obowiązuje jednolity układ zbiorowy pracy.

Obserwując atmosferę wokół górnictwa i próby politycznej likwidacji niektórych kopalń, można stwierdzić - nic nowego pod słońcem. Sami jesteśmy przykładem, że chciano nas uśmiercić, a my dzisiaj fedrujemy. Przeżyliśmy wiele okresów transformacji w zależności od tego, kto był u władzy. Raz kopalnie były degradowane, restrukturyzowane, likwidowane, dochodziło do redukcji zatrudnienia. Innym razem kopalnie były dotowane i doceniane. Takie zawirowania świadczą o braku koncepcji dotyczącej węgla ponad partyjnymi podziałami. Nie widać również na horyzoncie ludzi, którzy znając się na branży przedstawiliby realny biznesplan dla całego górnictwa. Nie widać również państwa, które powinno dbać o dobro narodowe. W zamian mamy miotanie się i politykierstwo. Zamiast mamić ludzi wiatrakami, gazem łupkowym, elektrowniami atomowymi, rząd powinien zadbać o rozwój technologiczny wydobycia i wykorzystania węgla, a zadanie na wczoraj to powtrzymanie importu węgla z krajów, gdzie jest tańsza siła robocza i tańsze wydobycie. Jeśli mamy być krajem bezpiecznym energetycznie nie wolno dobijać górnictwa, bo skutki finansowe i społeczne mogą być katastrofalne dla całego kraju.

Mariola Miodońska
Przewodnicząca ZZG w Polsce w PG Silesia

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem