#25 Tomczykiewicz wpisał się w chór „kochających” górnictwo

4 czerwca kolejny Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Widzimy  się dosyć rzadko. Na początku objęcia teki wiceministra gospodarki przez Tomasza Tomczykiewicza były zapowiedzi regularnych spotkań. Były złudne nadzieje, że będzie funkcjonował stały most  między rządem, pracodawcami , a związkami zawodowymi. Okazało się, że czas szybko biegnie i minister ma nawał zajęć rządowo – partyjnych. Więc wszystko wzięło w łeb. Mówiąc żartobliwie, wydaje się, że jest realizowany postulat związkowy, żeby Warszawa zabrała łapy precz od górnictwa. Ostatnie wypowiedzi wiceministra Tomczykiewicza trochę dziwią. Wskutek spadku cen węgla pogorszyły się wyniki kopalń i rozpoczęła się tradycyjna  nagonka na górnictwo, bo dużo osób jest zainteresowanych, by je zdołować. Tomczykiewicz wpisał się w ten chór „kochających” górnictwo i rzucił hasłem, które tak de facto nic nie znaczy, bo w Polsce nie ma trwale nierentownych kopalń.

Po wielu próbach udało się w końcu zorganizować spotkanie Zespołu Trójstronnego 4 czerwca. W 80 proc. będzie to kolejna ściana płaczu, gdzie wszyscy będą się wyżalać, jak to jest źle w spółkach, a nie daj Boże jak co niektórzy będą to mówić o konkretnych kopalniach, co jest lekkim nieporozumieniem, bo nie do tego służy Zespół Trójstronny, żeby narzekać tylko iść do przodu i podjąć konstruktywne działania. Trzeba np. omówić działania antykryzysowe poszczególnych spółek, co niewątpliwie  wpłynie na najbliższą przyszłość polskiego górnictwa. Zbliża się również koniec funkcjonowania „Strategii dla górnictwa”, więc najwyższy czas zająć się opracowywaniem nowych ram i zasad funkcjonowania strategicznej branży. Na razie nic nie wiemy o pracy jakichś zespołów, o czym głośno mówią niektórzy politycy. Na ostatnim Zespole była próba reaktywowania grupy  ds. prywatyzacji, ale nie przybrała żadnej wiążącej formy. I tak naprawdę nic się nie dzieje i albo będziemy dalej narzekać  i płakać, albo weźmiemy się w końcu do roboty.

Sytuacja na rynku węglowym nigdy nie  była dobra. Wszystko zawsze zależało, jakie są ceny i to mnie do szału doprowadza, bo rząd mając w ręku wiele narzędzi  nie robi ani programu pomocowego, ani nie ma mniejszych obciążeń podatkowych. Całą sytuację generuje tylko cena węgla i wtedy albo jest chór, co chwali jak to jest dobrze albo kiedy cena jest niska pojawia się chór, który krzyczy, by zamknąć  kopalnie. Mamy przecież ustaloną politykę  do 2015 roku, jest polityka do 2030r i wszystko to jest realizowane. Każda spółka, każda kopalnia ma swój biznesplan. Jeżeli ktoś by chciał normalnie mówić o górnictwie, to by to wiedział i nie plótł głupot  trzy po trzy, że nie ma żadnych planów. One są - więc wszystkie kopalnie lepiej lub gorzej funkcjonują. Przed nami rozmowy  nie tylko o działaniach antykryzysowych, ale i o akcyzie, czy tzw. temperaturze zastępczej  na dole w kopalni. Musimy zaprotestować przeciwko nowemu rozporządzeniu do prawa górniczo - geologicznego, które pojawi się 1 lipca, a które mogłoby pogorszyć warunki pracy ze względu na metodologię obliczania temperatury. Zgłaszaliśmy nasze „nie” już na etapie prac w Komisji Bezpieczeństwa przy WUG-u, ale przeszły bez echa.

Patrząc na ogólną sytuację w górnictwie stoimy trochę pod ścianą, bo  ileż można zmniejszać koszty pracy kosztem pracownika. I znów mamy rozdwojenie jaźni: z jednej strony mamy potężne ilości węgla na zwałach, z drugiej strony chce się pracować w soboty.  Bulwersuje mnie, kiedy np. byli ministrowie czy premierzy mówią , że trzeba likwidować kopalnie, gdzie są duże zagrożenia naturalne, a sami zlikwidowali kopalnie, które były najbezpieczniejsze, gdzie nie było metanu czy innych zagrożeń i takie jako pierwsze zlikwidowali, jak choćby kopalnie zagłębiowskie. Lepiej gdyby się nie wypowiadali i nie wkurzali takich grzecznych związkowców jak ja.

Wacław Czerkawski
współprzewodniczący Zespołu Trójstronnego
ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników
i wiceprzewodniczący ZZG w Polsce. 

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem