Kopalnie zespolone – komentują związkowcy

Od 1 lipca w Polskiej Grupie Górniczej zaczęły działać kopalnie zespolone: ROW (Jankowice, Marcel, Chwałowice, Rydułtowy), Ruda (Halemba, Pokój, Bielszowice) oraz Piast-Ziemowit. Liderzy ZZG w Polsce z tych kopalń komentują dla „Górnika” obecną sytuację.   

KWK ROW

Spotkania strony społecznej z zarządem odbywały się na poszczególnych kopalniach: Jankowice, Chwałowice, Marcel i Rydułtowy. Jako priorytet poruszyliśmy sprawę zatrudnienia w zakładach przeróbczych, w administracji, na wagach drobnicowych, łączności i dole. Docelowo przeróbka ma zostać na Jankowicach i Marcelu. Jednak na razie opracowywane są dopiero podstawowe sprawy organizacyjne. Wszystko będzie się docierać. Nasza kopalnia zespolona to prawie 12 tysięcy pracowników. Na razie każda kopalnia będzie na swoim rozliczeniu, ale suma pójdzie na konto kopalni ROW. Obecnie kopalnie Marcel i Chwałowice fedrują  na plusie, Jankowice i Rydułtowy na minusie. Na Marcelu ciągle fedrujemy coraz więcej. Żywotność kopalni kurczy się w zastraszającym tempie. Do końca roku fundusz wynagrodzeń jest po staremu. Potem nie wiemy jak będzie wyglądał tym bardziej, mam nadzieję, że rozmowy na ten temat są przed nami. Inny problem to urlopy górnicze. U nas na Marcelu jest aż 360 osób chętnych na urlopy i jednorazowe odprawy. Trzeba przyjmować absolwentów, bo zaraz może braknąć rąk do pracy. Przy powstawaniu kopalni zespolonej jest wiele niejasności, w tym między innymi  chodzi o łączenie stanowisk i zakres kompetencji. Mam nadzieję, że kolejne spotkania z zarządem KWK ROW rozwieją nasze wątpliwości i wspólnie dojdziemy do konsensusu.

Krzysztof Wojciechowski – przewodniczący ZZG w Polsce KWK Marcel

Kopalnia Ruda

Niestety wstępne informacje, które uzyskujemy odnośnie kopalni zespolonej Ruda przypomina na dzień dzisiejszy „sławetne” centra wydobywcze. W zasadzie nic nie jest ustalone. A zmiany polegające, że będzie jeden dyrektor na 3 kopalnie i będą z tego oszczędności wcale nie usprawni działania kopalni. Raczej będzie młyn organizacyjny. Tak to wygląda na dzisiaj. Czy się zmieni? Zapewne do końca roku się okaże. Szczegóły organizacyjne jako strona społeczna mamy dopiero otrzymać. Jest wiele wątpliwości. Np. co do ilości laboratoriów kontrolujących jakość. Trudno sobie wyobrazić jak miałoby funkcjonować zaledwie jedno z nich, jaki byłby chaos i problemy. Z zakładów przeróbczych mają być wydzielone części nieprodukcyjne. Bielszowice z Pokojem już w tym roku mają mieć jedną przeróbkę. Ale wciąż brak konkretów ze strony zarządu. Wszystko jest na gorąco tworzone. 

Zbigniew Zatorski – p.o. przewodniczącego ZZG w Polsce w KWK Halemba

KWK Piast-Ziemowit

Jest totalny chaos informacyjny. Dyrektor wytyczył sobie liderów, którzy w poszczególnych działach mają je scalić w kopalni zespolonej. Troszeczkę wymyka się to spod kontroli, bo działy na naszych dwóch kopalniach Piast i Ziemowit nie spotykają się i nie konsultują jak to ma wyglądać. Oficjalnie jeszcze nie znamy całego schematu organizacyjnego. Znamy tylko szefów poszczególnych pionów. Nie ma istotnych rzeczy jak choćby sprawa systemu wynagradzania i premiowania. Powinniśmy siąść z dyrekcją i zacząć rozmawiać jak będzie wyglądał fundusz socjalny, fundusz płac, regulaminy premiowania, bo na obu kopalniach są różne. Niestety przy okazji zamieszania jest próba przeforsowania pewnych rozwiązań  z góry bez konsultacji na poszczególnych działach. Kopalnia zespolona Piast-Ziemowit funkcjonuje de facto od 1 lipca a chaos trwa. Nałożył się na niego jeszcze okres urlopowy. Co dziwne niektórzy kierownicy próbują narzucić swoje limity. Przy całym zamieszaniu nie można jednak zapomnieć o najważniejszej rzeczy: o planach wydobycia i sprzedaży węgla oraz nowych inwestycjach na obu kopalniach. Mam nadzieję, że dojdziemy do tych tematów, ale kierunki powinniśmy poznać już teraz. Brakuje dialogu na szczeblu poszczególnych działów i spotkań, by dograć niejasności lub  kontrowersje. Trzeba mieć na względzie przy całej przemianie również kwestie bezpieczeństwa, by to się nie odbiło szczególnie przy łączeniu np. transportu do działów górniczych. Mamy powrócić do wydobycia rzędu 10 tys. ton na dobę. W PGG ma być system motywacyjny Jak to będzie rozwiązane w kwestii rozdziału na poszczególne kopalnie nie wiadomo. Czy Piast ma fedrować trzema ścianami tyle samo, co Ziemowit dwoma? Chcemy wiedzieć, jakie będą zasady. Nie znamy również modelu rozmów zarząd a związki zawodowe, czy będzie jak w Ziemowicie cały zarząd spotykał się ze stroną społeczną czy będzie inaczej. Przy całej reorganizacji nie możemy zgubić wyniku ekonomicznego i spraw bezpieczeństw. Z węgla przecież żyjemy.

 Janusz Nosal – przewodniczący ZZG w Polsce w kopalni Piast

Zebrał: JB

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem