Sośnica do SRK ?

Nad kopalnią „Sośnica” znów zawisła groźba likwidacji. Bez zainwestowania w nowe ściany nie ma bowiem przyszłości. Związkowcy zapowiadają obronę przed skreśleniem ich gruby z górniczej mapy Polski.

Jak bumerang wraca sprawa likwidacji kopalni Sośnica. Już po marcowej prezentacji wyników audytu w Kompanii Węglowej, pracownicy gliwickiej kopalni obawiali się o swój los. Mija kilka kolejnych miesięcy i znów niczym miecz Damoklesa nad górnikami zawisła groźba wygaszenia fedrowania.

Zasoby operatywne węgla „Sośnicy”  to około 59 milionów ton surowca o bardzo dobrej jakości. Aby go wydobyć najpierw trzeba jednak  zainwestować w nowe rozcięte ściany, a tymczasem centrala nie czyni zakupów na potrzebne urządzenia dla  ich zazbrojenia, choć dyrekcja kopalni wydeptuje ścieżki w siedzibie PGG i przekonuje zarządzających, aby uzyskać zielone światło. Dodatkowo związkowcy na ostatnim spotkaniu z rządzącymi jakie odbyło się 25 lipca  usłyszeli od decydentów z Ministerstwa Gospodarki i centrali PGG, że najlepiej  byłoby kopalnię przekazać do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a część załogi alokować na inne kopalnie. Ludzie zaczynają spoglądać z dużym niepokojem na swoją przyszłość.

- Sytuacja rzeczywiście jest ciężka, ale nie beznadziejna. Wymuszone na Zarządzie PGG zmiany w kierownictwie kopalni ,,Sośnica” zaczynają przynosić powoli pozytywne skutki, wydobycie i wydajność rośnie. Zmiany organizacyjne w postaci przenoszenia załogi na Pole ,,Zachód”, lepsza dyscyplina w pracy oraz duże zaangażowanie załogi i powolne wyłączanie z procesów produkcyjnych Pola ,,Bojków” mają na celu obniżenie kosztów produkcyjnych. Wydobycie jest za małe, żeby mówić, że jesteśmy kopalnią perspektywiczną. Jednak mamy kolejne  dwie ściany  przygotowane do zbrojenia, które zwiększyłyby wydobycie i poprawiłyby nasz wynik ekonomiczny oraz pozwoliły na spokojniejszą i bezpieczną pracę . Niestety centrala nie daje nam pieniędzy na ich zbrojenie. Dodatkowo usłyszeliśmy w siedzibie PGG, że najlepiej gdyby „Sośnica” została przekazana do SRK” – mówi „Górnikowi” – Józef Matuszyński – przewodniczący ZZG w Polsce  w gliwickiej kopalni. - Uważamy, że to zły pomysł. Będziemy bronić naszej kopalni i nie pozwolimy na jej likwidację, gdyż nie ma do tego racjonalnych przesłanek. Zapotrzebowanie i ceny węgla na rynkach światowych rosną.  – dodaje Matuszyński.

- Obecne ściany, na których fedrujemy to okres około pół roku w przypadku jednej i ok. trzech miesięcy pracy w przypadku drugiej, kiedy zakończą swój bieg.  Jeżeli teraz nie zaczniemy przygotowywać nowych ścian do wydobycia to ta kopalnia się sama zamknie – tłumaczy sytuację w „Sośnicy” – przewodniczący zakładowego ZZG w Polsce.

Dla zarządu PGG, „Sośnica” jest nieperspektywiczna a straty jakie wygenerowała w ciągu    10-ciu lat, gdy była połączona z KWK Makoszowy były ogromne.

Związkowcy wierzą jednak, że kopalnia ma szansę na wyjście na prostą. Trzeba tylko dać szansę kopalni i zainwestować w nowe ściany. Bez tego każda kopalnia umrze. Uzbrojenie przygotowanych ścian daje kopalnie długoletnią przyszłość. Kopalnia ma nowoczesny, nie szkodzący środowisku naturalnemu zakład przeróbczy potrafiący wyprodukować węgiel o najwyższych parametrach jakościowych. Zbyt na każdą ilość tak wyprodukowanego wysokokalorycznego węgla  jest zapewniony.

- Nie można skreślać nas tak łatwo. Mówienie i obiecywanie, że w miejsce kopalni powstałaby fabryka produkująca samochody elektryczne czy też inne pomysły, traktujemy trochę jak opowieści nie z tej planety. Wiemy jednak dobrze, że teren kopalni to doskonała lokalizacja dla biznesu , bocznica kolejowa, magazyny, rozdzielnie elektryczne, bliskość węzłów autostradowych więc chętni zainwestować w ten teren szybko by się znaleźli – mówią nam związkowcy.

- Mamy nadzieję, że z nową dyrekcją kopalni i ich fachowością mamy szansę obronić się ekonomicznie. Jest tylko jeden warunek. Zarówno rząd jak i zarząd PGG nie mogą nas przedwcześnie skreślać z górniczej mapy Polski. Tym bardziej, że w październiku 2017r. kopalnia będzie obchodzić jubileusz 100 lat istnienia – przypomina przewodniczący Matuszyński.

- Boimy się tylko, że decydenci trochę po omacku szukają kopalń, które mogłyby trafić do SRK. Chętnych bowiem pracowników do przejścia z PGG na osłony socjalne jest ok. 4,8 tys. w tym z KWK ,,Sośnica” 450 osób, a przygotowywana najbliższa taka operacja z kopalnią Pokój nie wystarczy, by wszyscy mogli skorzystać z dobrodziejstw znowelizowanej ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego – dodaje związkowiec.

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem