Odeszli na wieczną szychtę

 

W listopadowe dni częściej zapalamy znicze na grobach tych, co odeszli na wieczną szychtę. I choć statystyki odnotowują coraz mniej wypadków na kopalniach, to górnik wciąż jest jednym z najniebezpieczniejszych zawodów.

Mimo iż statystyka odnotowuje coraz mniej wypadków na kopalniach, to górnictwo wciąż jest jednym z najniebezpieczniejszych zawodów. W pierwszych dniach listopada zapalamy znicze na grobach tych, co odeszli na wieczną szychtę, pamiętamy o nich w modlitwie.

Dla rodziny, bliskich i znajomych to czas zadumy nad kruchością ludzkiego życia. Wówczas choćby najpozytywniejsze statystyki są niczym wobec bólu rozstania i ludzkich tragedii. To już nie liczba w spisie czy raporcie, ale ludzkie życie zabrane z konkretnej rodziny.

Niemal codziennie dochodzi do jakiegoś wypadku w kopalni. Tylko w latach 2011-2015 w górnictwie doszło do  12 767 wypadków. Niekiedy kończą się najtragiczniej - śmiercią. W 2015r 19 pracowników zginęło. W 2016r, od początku roku, doszło już do 16 śmiertelnych wypadków. Na liście kopalń, gdzie zginęli znalazły się kopalnie KGHM-u oraz  Knurów-Szczygłowice, ZG Janina, Budryk, Murcki-Staszic, Wujek - Ruch Śląsk, Bielszowice i Silesia.

Praca górnika jest niebezpieczna. W XXI wieku do najtragiczniejszych katastrof górniczych doszło w pięciu kopalniach: w Jas-Mos, Halembie, Boryni, Wujek-Śląsk i Mysłowice-Wesoła. Najliczebniejsze śmiertelne żniwo zebrała katastrofa w Halembie (Ruda Śląska), 21 listopada 2006r. Zginęło wówczas  23 pracowników. Powód: zapalenie się i wybuch metanu i pyłu węglowego. Z kolei 18 września 2009 w KWK Wujek- Ruch Śląsk zapłon i wybuch metanu uśmiercił 20 górników, a ponad 30 zranił. Inne katastrofy górnicze naszego wieku miały miejsce 6 lutego 2002r w KWK Jas-Mos (Jastrzębie-Zdrój) zginęło 10 górników. Przyczyna: wybuch pyłu węglowego na głębokości 700 m. Zaś 4 czerwca 2008 w KWK Borynia wybuch metanu zabił 6 górników, 17 poszkodowanych. Natomiast 6 października 2014 w KWK „Mysłowice-Wesoła” metan uśmiercił 5 górników, zaś 30 osób zranił. Historia górniczych katastrof pokazuje, że były jeszcze bardziej okrutniejsze czasy, kiedy górnicy ginęli masowo. Do największej tragedii w dziejach polskiego najtragiczniejszych polskiego górnictwa należy katastrofa z 1881r w kopalni Ludmiła w Sosnowcu, gdzie  zginęło  200 osób. Przeważnie młodych i nierzadko dzieci. Z powodu oszczędności i redukcji kosztów usunięto z kopalnianych podziemi część drewnianych stempli. Brak podpór nadwyrężył stabilność wydrążonych w ziemi chodników, co w efekcie spowodowało zawalenie się jednej ze ścian. Bliskość koryta Czarnej Przemszy dopełniła rozmiarów nieszczęścia: wody rzeki przedostały się do wyrobisk w postaci śmiercionośnej kurzawki. W jednej chwili pełne pracujących ludzi chodniki zostały zalane porywistymi potokami mętnej, mulistej cieszy. Górnicy nie mieli żadnych szans.

Jarosław Bolek

Najtragiczniejsze katastrofy górnicze:

XIX wiek:

-1881 – w kopalni Ludmiła w Sosnowcu ginie 200 osób po zalaniu wyrobiska przez kurzawkę.

- 1886 rok - w podziemnym pożarze, który wybuchł w kopalni Kleofas w Katowicach zginęło 106 górników. W dziesięć lat później w tej samej kopalni w podobnych okolicznościach zginęło 104 pracowników. Tym razem pożar wybuchł w szybie wdechowym, zadymiona została cała kopalnia.

 

XX wiek
- 31 stycznia 1923 roku - w kopalni Rozbark (wówczas "Heinitz") w Bytomiu wybuch pyłu węglowego zabił 145 ludzi. Pył wybuchł na poziomie 620 m. zabijając 23 górników. Pozostali zmarli na skutek zatrucia tlenkiem węgla, w dymach powybuchowych, jakie popłynęły do szybu wentylacyjnego.

- 20 września 1923 roku - pożar w kopalni Reden w Dąbrowie Górniczej. W czasie gaszenia ognia nastąpiło odwrócenie kierunku przepływu powietrza i zadymienie wyrobisk, w których przebywali ludzie skierowani do akcji. Górnicy wyposażeni w lampy z otwartym światłem spowodowali kilka wybuchów gazów pożarowych, w wyniku których zginęło 39, a obrażeń ciała doznało 10 pracowników. Udało się odnaleźć jedynie 28 ciał. To jedyny znany przypadek w historii polskiego górnictwa, kiedy ofiary wypadku nie zostały wydobyte na powierzchnię.

- 31 lipca 1931 r. wskutek wyrzutu dwutlenku węgla w kopalni „Wenclaus” w Mikołowie zginęło 151 górników.

- W 1941 r. wyrzut dwutlenku węgla spowodował śmierć 180 górników w Nowej Rudzie – w tym dwóch brytyjskich pilotów, którzy pracowali w kopalni jako jeńcy wojenni.

- 4 maja 1950 roku - w kopalni Jankowice wybuch metanu zabił 29 górników. Wybuch gazu spowodowała wadliwie działająca zapalarka do odpalania otworów strzałowych.


- 21 marca 1954 roku - pożar w kopalni Barbara-Wyzwolenie w Chorzowie. W rejonie zagrożenia przebywało 399 osób, 80 z nich zginęło. Znaczna część kopalni została zadymiona.

- 30 maja 1955 roku - w kopalni Sośnica w Gliwicach nastąpiło zaprószenie ognia, najprawdopodobniej od lampy karbidowej. 42 ofiary śmiertelne.

- 26 sierpnia 1954 roku - do płytkiej kopalni Danuta w Dąbrowie Narodowej koło Jaworzna wdarła się woda z podziemnego zbiornika. Kopalnia została zatopiona, zginęło 18 ludzi.

- 8 lipca 1956 roku - na skutek wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego w kopalni Boże Dary w Katowicach śmierć poniosły 23 osoby.


- 25 sierpnia 1956 roku - w kopalni Chorzów w Chorzowie wybucha pożar. Na skutek odwrócenia prądu powietrza powstaje rozległe zadymienie. 30 górników zatruło się śmiertelnie tlenkiem węgla.


- 28 sierpnia 1958 roku - podczas pożaru, który wybuchł na poziomie 300 m kopalni Makoszowy zginęło 72 górników. Początkowo w rejonie zagrożenia znalazło się 337 górników. Po wydarzeniach w kopalni Makoszowy w polskim górnictwie zdecydowano o zastąpieniu lamp karbidowych oświetleniem elektrycznym, zakazano palenia tytoniu pod ziemią, wprowadzono obowiązek stosowania pochłaniaczy oraz zaostrzono zasady przewietrzania wyrobisk.

- 28 czerwca 1974 roku - wybuch metanu połączony ze słabym wybuchem pyłu węglowego w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zabija 34 i rani 30 ludzi.

- 10 października 1979 roku - w kopalni Dymitrow w Bytomiu wybucha pył węglowy w następstwie nieprawidłowego wykonywania robót strzałowych. Ginie 34 górników.

- 30 października 1979 roku - w pożarze w kopalni Silesia zginęło 22 górników. Ogień pojawił się na głębokości 460 m, przyczyną pożaru było zapalenie się urządzenia napędzającego taśmociąg.

- 29 listopada 1982 roku - w kopalni Dymitrow w Bytomiu na skutek pożaru endogenicznego następuje wybuch metanu i gazów pożarowych. Śmierć poniosło 18 ratowników, 14 miało poważne obrażenia.

- 22 grudnia 1985 roku w kopalni Wałbrzych w Wałbrzychu na skutek wybuchu metanu zginęło 18 górników.


- 4 lutego 1987 roku - wybuch metanu i pyłu węglowego w kopalni Mysłowice w Mysłowicach. Zginęło 17 górników, 31 odniosło obrażenia.

- 10 stycznia 1990 roku - silne wypalenie metanu połączone z lekkim wybuchem w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej powoduje śmierć 19 osób (w tym 6 na miejscu wypadku). 22 górników zostało ciężko poparzonych, 12 odniosło lżejsze obrażenia.

 

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem