Górnik to nie maszyna

Przewodniczący ZZG w Polsce – Dariusz Potyrała, ocenia  przedstawioną przez Polską Grupę Górniczą, strategię spółki.

Jarosław Bolek:  Stabilne miejsca pracy, inwestycje, ochrona środowiska, rynek sprzedaży, zagwarantowanie zwrotu inwestorom to priorytety strategii PGG, które zostały zaprezentowane podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, chyba cieszą związkowca?

Dariusz Potyrała: To długo oczekiwane słowa. Mam nadzieję, że nie zostały one wypowiedziane tylko na potrzeby Europejskiego Kongresu. Najbliższy czas bowiem szybko zweryfikuje czy to zapowiedź troski o pracownika i miejsca pracy, czy tylko ładnie brzmiące dźwięki pasujące do medialnego odbioru. Osobiście mam nadzieję, że wskazywanie na sukces w branży górniczej nie przysłoni rzeczywistych potrzeb firm górniczych i nie osłabi determinacji w działaniach reformatorskich, które zostały wdrożone i dalej muszą być  konsekwentnie realizowane. Sama restrukturyzacja długów i pozyskanie inwestorów to dopiero połowa drogi. Teraz naszedł czas na ustabilizowanie poziomu produkcji, poprawę jakości, wydajności, a nade wszystko najwyższy czas na inwestycje w górnictwo, bo bez tego sukcesu nie osiągniemy. Tak więc zgadzam się z nimi w zasadniczych tezach. Jednak oczekuję sukcesywnego przekładania słów na czyny. Obecna sytuacja na rynkach zbytu węgla, wysoka cena są dodatkowymi czynnikami wsparcia programu. Należy ten czas szybko wykorzystać, bo jak wiemy koniunktura nie trwa wiecznie. Wiele mówiło się, że poprzednie ekipy nie wykorzystały takich sprzyjających okoliczności. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Tak więc od słów do czynów jeszcze jest wiele do zrobienia.

- Podobnie miło pracownikom słuchać słów prezesa Tomasza Rogali, że spółka wybuduje 2 tys. km wyrobisk czy polepszy transport dołowy, będzie przeznaczać 1,7 mld zł rocznie na inwestycje, czy pozyska nowe złoża. Daje to poczucie, że będzie pracował w rozwojowej firmie, która da mu pracę i wypłatę. Czy to realna strategia czy bardziej życzenia?

- Z jednej strony cieszy, że wreszcie będziemy odrabiać straty, odtwarzać fronty robót, polepszać transport - jednym słowem inwestować. Chociaż szkoda, że tak późno. Z drugiej strony, to przecież podstawowe elementy prowadzenia biznesu górniczego. Więc, gdy słyszę, że Zarząd zapowiada, że będzie odpowiedzialny i wie na czym polega wydobywanie węgla, to jestem zaskoczony, że mam to komentować. Większą uwagę w tym elemencie strategii chciałbym skierować na pracowników, których reprezentuję. Bowiem to oni powinni być zadowoleni a ich praca powinna stać się bezpieczniejsza, wydajniejsza i lepiej zorganizowana oraz godnie opłacana. Jeśli mam ocenić realność tych zapowiedzi to powiem krótko: jesteśmy w dość głębokim dołku, jeśli chodzi o poziom wydobycia, mamy zaległości jeśli chodzi o fronty odtworzeniowe, nie posiadamy ścian rezerwowych, a poziom inwestycji jest dalece niewystarczający. Dobrze, że spółka dostrzegła problem i określiła go jako niezbędne działanie w strategii firmy. W przeciwnym razie załamanie wydobycia, a tym samym sytuacji ekonomicznej będzie trendem nieodwracalnym, wprost wpisującym się w trwałą likwidację miejsc pracy i całego górnictwa zarazem. Ten obszar strategii  PGG jest wyjątkowo ważny, bo jego pełna realizacja stwarza możliwości rozwojowe dla tysięcy pracowników. Stabilizacja i pewność zatrudnienia to podstawowe elementy interesujące każdego pracownika. Oczywiście muszą one również współgrać z odpowiednim poziomem wynagrodzenia. Obserwujemy niestety niepokojące trendy, że z powodu zaniedbania w tych obszarach, młodzi ludzie nie garną się do pracy w górnictwie. To właśnie efekt braku odpowiedniej polityki w obszarze zatrudnienia i płac. Górnik to nie maszyna, jego się nie kupi, jemu trzeba stworzyć odpowiednie warunki do pracy i za pracę godziwie wynagrodzić. Niestety dotychczasowe procesy restrukturyzacji w większości sięgały do kieszeni górnika czy to poprzez procesy obniżania wynagrodzenia czy poprzez likwidację miejsc pracy. Ta metoda doprowadziła do sytuacji, że dzisiaj górnik w PGG jest najgorzej opłacanym w całym polskim górnictwie. Jeśli chcemy więc w ramach strategii odwrócić niekorzystne trendy, to powinniśmy również zwiększyć element płacowy tak, by pracownicy chcieli pracować w swojej firmie. Zatem realizacja strategii musi doprowadzić do poprawy elementów ekonomicznych, technicznych, ale nade wszystko musi widzieć pracownika jego oczekiwania i przyszłość.

- Niestety z punku widzenia osób pracujących na różnych stanowiskach od tych najmniej opłacanych po intratniejsze widać, że mimo wszystko górnictwo skurcza się. Jeszcze nie dawno sama Kompania Węglowa wydobywała rocznie ok 40 mln ton węgla, a KHW ok 10 mln ton, dzisiaj planuje się, że PGG ( czyli była Kompania i Holding) wydobywać będzie tylko 30 mln ton, a strategię ogranicza się de facto do polskiego rynku odbiorcy.

- Trafne spostrzeżenie. Znika kilka milionów ton węgla i nikt nie pyta dlaczego. Ten element strategii jest konieczny do wyjaśnienia i głębokiej analizy. To będzie przedmiotem najbliższej rozmowy z Zarządem PGG. Na dzisiaj znamy tylko kilka slajdów publicznie prezentowanych na EKG. Trudno je komentować, jednak mocno jestem zaskoczony takimi założeniami, wprost martwią mnie te liczby.  Niedawno, gdy negocjowane było porozumienie łączeniowe PGG i KHW nic nie mówiono o tak drastycznym spadku poziomu wydobycia. Niejasność w tym obszarze sugeruje, że będzie mniej ścian, mniej frontów wydobywczych, mniej kopalń, mniej miejsc pracy. Takie niedomówienia powodują niepotrzebne emocje a w efekcie łańcuszek niepewności wydłuża się. Z doświadczenia wiemy, że jeśli na takie założenia nałożymy jeszcze politykę dekarbonizacji unijnej, to fundujemy sobie jako kraj najkrótszą drogą do likwidacji kolejnych kopalń. Czy w taką politykę wpisuje się strategia PGG ? Mam nadzieję, że nie. Jednak na tym przykładzie braku wzajemnej informacji widać potrzebę zmiany podejścia do strony społecznej. Unikanie relacji, nieinformowanie pracowników o kierunkach i zamierzeniach Zarządu PGG tworzy spekulacje i niezdrową atmosferę. Wszak miało być inaczej. Strona społeczna i pracownicy mieli nie być zaskakiwani informacjami z gazet. Tak specyficzna prezentacja sukcesu PGG na forum EKG każe nam ostrożnie spoglądać w przyszłość. 

- Inne niepokojące informacje, to ciągłe kurczenie się załogi, Dzisiaj to ponad 43 tys. ludzi, ale jeszcze mają być przejścia do SRK na urlopy górnicze, czy osłonowe odprawy.

- Ta tendencja jest wysoce niepokojąca, bo z jednej strony ludzie odchodzą, a my obserwujemy brak rąk do pracy. Cykl produkcyjny w górnictwie wymaga tzw. obłożenia normatywnego, które w przeszłości wielokrotnie nie było przestrzegane. To przekłada się na bezpieczeństwo i na wyniki. Od lat nie mogę zgodzić się z tezą, że podstawowym elementem restrukturyzacji jest obniżanie poziomu zatrudnienia. Już kilka razy z tego powodu doszliśmy w górnictwie do tak zwanej dziury pokoleniowej. Obecnie jesteśmy w jeszcze bardziej niebezpiecznym miejscu, bo dodatkowo na poziom zatrudnienia nałożyło się zjawisko spadku poziomu wynagrodzenia. Przedstawiona strategia, w tym zakresie wspomina tylko o potrzebie wprowadzenia efektywnego i przejrzystego systemu wynagrodzeń. Nie wskazuje jednak konkretnych rozwiązań i zachęt dla pracowników. Brak systemu doskonalenia kompetencji zawodowych i dalej opieranie się o różne formy zmian zatrudnienia nasuwają  logiczny wniosek, że obecne zmniejszenie liczebności zatrudnienia, to jeszcze nie koniec i proces ten będzie postępował dalej. Apeluję, by większy nacisk położyć na proces zatrudnienia młodych pracowników. Stworzyć im perspektywy i szanse samorealizacji. Należy przywrócić etos pracy górnika. Dalsze oszczędzanie pogłębi tylko negatywne tendencje w obszarze zatrudnienia.

- Wśród zapowiadanych kierunków strategicznych, PGG chce wprowadzić motywacyjny system wynagradzania i zapowiada, że już w połowie przyszłego roku układ zbiorowy pracy będzie działał. Jak związki oceniają te zapowiedzi dotyczące systemu wynagradzania w spółce?

- Od wielu lat strona społeczna mówi, że Układ Zbiorowy Pracy jest nieodzowny w tak dużej firmie. To wymóg czasów i niemalże standard w cywilizowanych przedsiębiorstwach. W trakcie porozumienia tworzącego PGG zobowiązaliśmy się do konkretnych terminów wprowadzenia UZP. Swego czasu prace ruszyły w tym kierunku, ale z nieznanych powodów, nie zostały kontynuowane. Z doświadczenia wiem, że proces ten wymaga czasu więc odwlekanie rozmów nie jest dobrym rozwiązaniem. Obszar negocjacji jest ogromny a wprowadzanie zmian zawsze budzi kontrowersje. W takim procesie musi być pełna determinacja, ale i otwartość, a nade wszystko załoga na bieżąco musi być uczciwie informowana o szczegółach.  Jednak zanim to nastąpi to trzeba postawić sobie pytanie, czy obecny poziom wynagrodzenia w PGG to odpowiedni poziom? Czy raczej patrząc na kolegów pracujących w Bogdance lub JSW, gdzie wynagrodzenie jest o wiele wyższe, należy założyć wzrost płac w PGG ? Osobiście jestem zdania, że skoro strategia zakłada  optymistyczne wyniki. Firma liczy na zyski. To powinniśmy rozmawiać nie tylko o systemie motywacji, ale również o wzroście poziomu płac.     

 - Inny problem to możliwość alokacji pracowników między ruchami. Czy wiemy jak to praktycznie będzie wyglądać?

- Chociaż dzisiejsze PGG to inna firma, to problem alokacji zawsze budzi kontrowersje. Niestety jak już wspomniałem nie znamy szczegółów strategii w tym przedmiocie. Naszym zdaniem alokacja nie może służyć tylko celom  produkcyjnym i łataniu dziur tam, gdzie nie ma  odpowiedniego poziomu zatrudnienia. Trzeba pamiętać o pracownikach. Szczególnie, gdy zakład pracy jest bliżej miejsca zamieszkania trzeba usprawnić ten system i iść na rękę pracownikom.

-  Co jeszcze z punktu widzenia pracownika i związków zawodowych jest niepokojącego w zarysach strategii, jakie zostały upublicznione?

- Niepokoi nas, że strategia zaprezentowana na  forum Europejskiego Kongresu Gospodarczego dalej jest wrażliwa na ruchy cen węgla na rynkach światowych. Szkoda, że zamyka się tylko w kilku tradycyjnych celach strategicznych, a nie otwiera się na innowacje i nowoczesne sposoby zagospodarowania węgla. Może to nie czas, aby tak szeroko myśleć o wykorzystaniu węgla jednak jeśli ten sygnał nie pojawi się z kręgów największej firmy górniczej, to kto inny będzie jego inicjatorem. Niepokoi również fakt, że pomimo utrzymania pozycji kluczowego dostawcy w krajowym w systemie bezpieczeństwa energetycznego zmniejszamy poziom wydobycia. Martwi nas, że niektóre ciepłownie muszą sprowadzać węgiel odpowiednich parametrów, bo nie możemy go wyprodukować. Strategia nic nie mówi o zapowiadanej wcześniej dalszej pionowej konsolidacji z energetyką. Podsumowując: czas pokaże jak w rzeczywistości będzie wyglądała realizacja strategii PGG. Na dzisiaj ważniejsza jest jednak realizacja podstawowych założeń produkcyjnych, wynikających z podpisanego porozumienia 19 kwietnia 2016 r i przyjętego Biznesplanu. Tego jako związek będziemy pilnować.

- Dziękuję za rozmowę.

Cookies

Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem